Zawieraliście kiedyś umowę na ubezpieczenie AC? Pewnie tak. I pewnie będziecie to robić w przyszłości. Jeśli tak, to mam drobną - ale użyteczną - uwagę: spójrzcie na rubrykę system rozliczania szkód. Naprawdę warto!

Otóż są dwa modele systemu rozliczania szkód:
• serwisowy
• kosztorysowy
I tu moja rada: wybierajcie ten pierwszy - serwisowy.
Bowiem kosztorysowy system rozliczania szkód polega na tym, że ubezpieczyciela nie interesują rzeczywiste koszty remontu - jego interesuje wyliczenie tych kosztów robione przez jego rzeczoznawcę/likwidatora. Wyliczenie następuje na podstawie audatexu, z uwzględnieniem amortyzacji pojazdu i - dodatkowo - z wykorzystaniem średniej dla danego regionu ceny robocizny.
Czyli - interes ubezpieczalni jest prosty: zaniżyć koszty naprawy i zmusić klienta, aby naprawiał najmniejszym kosztem: czyli z użyciem materiałów ze szrota, u najtańszego mechanika. Kapisko?
W systemie serwisowym ustalenie kosztów jest poniekąd wolnorynkowe - kosztuje tyle, ile wytargują między sobą likwidator i ubezpieczony/warsztat remontowy. Kapisko?
I na koniec ... oczywiście rozliczenie w systemie serwisowym jest (jak to mawiają w branży) "innym produktem", więc inaczej kosztuje - jest droższe przynajmniej o 20%.
Na (drugi) koniec: agent z którym zawieracie umowę ma obowiązek poinformować was, który system rozliczeń jest zapisany w umowie AC i jaka jest między nimi różnica.
... szerokiej drogi.