head.log

dla wszystkich, lecz nie dla każdego | Krzysztof Kudłacik

Drogi Czytelniku - trafiłeś na moją recenzję książki Zygmunta Miłoszewskiego "Gniew" (2014). To trzecia część trylogii ("Ziarno prawdy", "Uwikłanie") o komisarzu Teodorze Szackim. Krótsza wersja mojej oceny "Gniewu" jest tutaj: książka rozczarowuje pod każdym niemal względem -  poza głównym pomysłem na sposób popełnienia zbrodni. I tutaj możesz Drogi Czytelniku zakończyć spotkanie z niniejszym tekstem. Już wiesz, jak myślę o książce Miłoszewskiego.
O ile jednak chcesz bliżej poznać powody mojego krytycyzmu, to zapraszam na wersję rozwiniętą. Główny boahter - prokurator Szacki pracuje w Olsztynie, gdzie stara się rozwikłać zagadkę śmierci człowieka, którego szkielet odnaleziono przy pracach budowlanych. Po wstępnym rozpoznaniu prokurator uznaje, że zupełnie nagi szkielet należy do anonimowego "Niemca", ofiary II wojny światowej. Jak w podobnych przypadkach decyduje, aby doczesne szczątki trafiły do zakładu anatomii lokalnego szpitala jako materiał pomocowy dla studentów medycyny. Z punktu widzenia prokuratury to koniec sprawy.
 Jak łatwo się domyślić - to tylko pozory i Szacki szybko się o tym przekona.
Pages 1 2

rocketman. co poszło nie tak? recenzja. arrow-right
Next post

arrow-left bieg po serce zbója
Previous post

  • Ania z Dużo nas

    4 marca 2020 at 8:31 | Odpowiedz

    Aaaaa! W końcu! W końcu ktoś to napisał! O ile pierwsza część trylogii mi się podobała (film kompletnie do bani) – postać Szackiego od pierwszej części mnie wkurzała, za co daję Miłoszewskiemu punkt, bo to sztuka stworzyć postać tak realną – tak trzecia część to kompletna porażka. Mam wrażenie, że współpraca Feminoteki przy tej książce wiele autorowi zaszkodziła. No ale ja tę książkę jakieś 5 lat temu czytałam ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *