być przeciw – oto jest wyzwanie

Ostatnio telewizor atakuj mnie obrazami pana Olejniczaka, który straszy widza obrazem jakiejś prawicy, która chce komuś zrobić źle.

Po pierwsze primo – nie wiem kogóż to straszy młode lwiątko SLD? Swój elektorat?
To być może, ponieważ kampania negatywna, budowanie oblężonej twierdzy już się parę razy po lewej stronie sprawdziło.

Ale może on straszy mnie?
No za cholerę nie wiem … ale jeśli mnie on straszy, to chyba mu się nie udało.

Ale okazuje się, iż czysta kampania negatywna jako metoda uprawiania polityki zamienia się w ideologię sensu stricto – wide: http://jestemprzeciw.go.pl/
Cytuję:

Jak się do was przyłączyć?
Nijak. Wystarczy, że podobne poglądy polityczne jak my. :)

Słodkie. Oto mieć podobne poglądy polityczne oznacza prosto = być przeciw. Śmieszno-żenujące.

Powinni przecież jakoś czymś postraszyć – jakąś gebę przyprawić tzw. wszechpolakom. A tu nic. Cienizna.

Oczywiście proszę nie wyciągać wniosków, że mam jakieś – jakiekolwiek – cień choćby – sympatii dla tej przybudówki Ligi Przecinek Romana. Wręcz przeciwnie.
Zwyczajnie: nie lubię czystej kampanii negatywnej jako takiej.

kategoria obyczaje. adres wpisu. RSS feed for this post. zostaw trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.