idzie jesień, nie ma na to rady

Jak w temacie… no bo weźmy pod rozwagę, że:
Po pierwsze: nie można już spać w nocy przy otwartym oknie,
po drugie: musiałem założyć jesienno-zimową kurtkę,
po trzecie: budzik dzwoniący o 6:30 jest nieskuteczny,
po czwarte: wstaję ~7:50, piję kawę, jadę ok. 70 minut do Krakowa i nadal czuję, że nie jestem wybudzony … druga kawa ASAP,
po piąte: wychodząc na obiadek też muszę zarzucić kurtkę…
po szóste: ulubione sandały już nie wystarczają – trzeba powrócić do trekingowych Salomonów, które zniosą deszcz i/lub pluchę.

Jesień idzie, nie ma na to rady…

kategoria obyczaje. adres wpisu. RSS feed for this post. zostaw trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.