Sam(i)

Taka sytuacja jeszcze się nie zdarzyła dotąd. Jesteśmy wszyscy osobno – każdy z naszej trójki jest gdzie indziej. Paulinka od czwartu w zeszłym tygodniu jest na zielonej szkole w Łebie. Anettkę w szpitalu osadził doktor Tomasz M., bo uznał, że tak będzie bezpiecznej dla niej i planowanego za 10 dni porodu.

Do Pauliny SMSujemy i telefonujemy. Tak oto telefon komórkowy trafił w rąsie dziesięciolatka … :)
Brrr… o tempora, o mores…

Siedzę sam w domu i jest naprawdę głupio.
Owszem – nie pierwszy raz jestem sam: parę razy Anettka z córką odwiedzała swoją siostrę w Rzeszowie, a ja z jakichś tam względów byłem uwiązany w Andrychowie. Ale tym razem jest inaczej.
Jest niemal pewne, iż Anettka już ze szpitala nie wróci do samego rozwiązania. W takim przypadku będę musiał zorganizować Paulinie odwiedziny u jej mamusi rezydującej tymczasowo na ul.Kopernika… no i oczywiście wziąć na siebie odpalenie dla Pauliny regularnego już (po zielonej szkole) roku szkolnego.
W sumie da się żyć – nie pierwszy i nie ostatni raz muszę cały dom wziąć na siebie :)

Obecnie jesteśmy na etapie ustalania imienia dla dzidziusia – najprawdopodobniej płci męskiej. Lista branych pod uwagę imion:

Samuel, Dominik, Malachiasz, Baltazar, Bruno, Benedykt, Brunon, Cyryl, Damazy, Damian, Dawid, Eliasz, Eryk, Kosma, Kacper, Ksawery, Melchior, Makary, Metody, Nikodem, Szymon, Teodor, Tymon, Wit, Zachariasz

Kiedy szukaliśmy imienia na naszej pierworodnej, to nie było problemu: imię Paulina spodobało nam się natychmiast.
Obecnie jakoś idzie nam to ustalanie imienia jak po grudzie. Z ww. listy szybko odrzuciliśmy Szymon, Dawid i Kacper – wydały nam się jakoś mocno spowszedniałe. Żona stanowczo oponowała przeciw Malachiasz, Samuel, Zachariasz bo wydały jej się zbyt starozakonne ;) A mojego faworyta – Kosmę – z niewyjaśnionych powodów nawet nie brała pod uwagę.
Dopiero wczoraj doszliśmy do konsensusu i wybraliśmy imię dla chłopca. O ile to będzie chłopiec.
Ponadto gładko porozumieliśmy się co do drugiego imienia: Krzysztof. Oboje jesteśmy zwolennikami nadawania dwu imion w metryce. Oczywiście na bieżmowaniu można wybrać sobie jeszcze jedno.
Stąd np. u mnie Krzysztof, Józef, Maksymilian. W tej kolejności.

5 replys to Sam(i)

  1. Ech, co Ty z tymi dziwnymi imionami? Z całej listy tylko Dominik wygląda w porządku. Cała reszta to — moim zdaniem — docinki dzieci w klasie gwarantowane. Niech się dziecko czynami wyróżnia, a nie imieniem…

  2. No jasne – reakcję otoczenia też braliśmy pod uwagę. :)
    A imiona nie są dziwne, ale raczej takie, które tak na pierwszy – max drugi – rzut oka podobają się mnie. Mam jakąś predylekcję do imion ‚biblijnych’ – w moich oczach zyskują jakąś treść, są czymś wypełnione – czasami: obarczone. Rzecz jasna są tu imiona nie tyle ‚biblijne’, co starosłowiańskie: np. Kosma.
    Ponadto, chciałem wybrać imię, które ma jakiś – może bliżej nie określony, ale jednak – charakter męski.
    Tu grają kluczową rolę nasze własne doświadczenia i skojarzenia – dla mnie Ksawery to wyłącznie rzeźbiarz Dunikowski – tylko monumenty i nic ponadto. Skojarzenie z dzieciństwa. :)
    Damian to (w grze skojarzeń) tylko główny bohater filmu ‚Omen’ … tiaaa … itd.

  3. @nestor:
    Tak, to jest ładne imię.
    Choć mnie akurat kojarzy się bardziej z pozycją w rodzinie – jak w zdaniu ‚nestor rodziny’. Choć pewnie żonie – bardziej kształconej niż ja w grckiej mitologii, imię podobałoby się :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *