Yashicamat LM

Oto wreszcie dostałem testowo naświetloną kliszę z mojego nowego TLRa – Yashicamat LM, który jest w moim wieku, a może nawet  o sześć lat starszy.

Yashicamat LM

Yashicamat LM, 1958-1960

Radocha z testowego filmu bierze się stąd, iż pierwsza rolka, jaką naświetliłem niedawno okazała się w zasadzie prześwietlona niemal na całej połaci. Mogły być zatem dwie przyczyny tego stanu rzeczy.

Albo ja sam naświetliłem film podczas zakładania, albo mój egzemplarz Yashicamat’a jest wadliwy (nieszczelna komora, nieprawidłowo działająca migawka itp.). Musiałem to sprawdzić na 100% kręcąc testową rolkę. Przy okazji mogłem sprawdzić działanie niemal wszystkich czasów oraz pomiar światła moim nowym Sekonicem L 358:

sekonic L 358

Sekonic L 358

No i chwilę temu lab odesłał skan z kliszy Fujifilm Neopan 400:

Fujifilm

Yashicamat LM, skan z Fujifilm Neopan 400

Jak widać na załączonym przykładzie – żyletka! Obiektyw 80cm f/3.5 Yashinon ciszy się zasłużoną sławą.

Jako ciekawostkę dodam, że testowany Yashicamat już u mnie wystąpił jako rekwizyt w sesji zdjęciowej:

Yashicamat jako rekwizyt

Całość tego wpisu skomentuję na uboczu tą oto ilustracją:

compact flas kontra fujifilm

dwie strony medalu

kategoria fotografia. adres wpisu. RSS feed for this post. zostaw trackback.

6 Responses to Yashicamat LM

  1. Pingback: Ikoflex II, wyjątkowy TLR | fotografia

  2. golem14 says:

    Znalazłem u rodziców moją „pokomunijną” Smienę 8M, która za minionego systemu zrobiła może ze 2 klisze b/w i ca. 30 lat przeleżała w szafie (sic!). Próbuję ją teraz rozkręcić bo coś mechanizm licznika klatek nie bardzo pracuje. Jeśli się uda ją naprawić, to dam jej szansę. Mam nawet jakiś film kolorowy. Gdyby to wypaliło to chciałbym założyć do niej film b/w. oczywiście rewelacji się nie ma co spodziewać w końcu aparat ma napisane „Lomo” na obudowie ;-)

  3. empiryk says:

    Lomomianiacy właśnie w tej nieprzewidywalności upatrują całą zabawę z tym rodzajem zdjęć. Pewnie coś jest na rzeczy ;)

  4. Bruce says:

    Lomomianiacy właśnie w tej nieprzewidywalności upatrują całą zabawę z tym rodzajem zdjęć. Pewnie coś jest na rzeczy ;)

  5. Emily says:

    Znalazłem u rodziców moją „pokomunijną” Smienę 8M, która za minionego systemu zrobiła może ze 2 klisze b/w i ca. 30 lat przeleżała w szafie (sic!). Próbuję ją teraz rozkręcić bo coś mechanizm licznika klatek nie bardzo pracuje. Jeśli się uda ją naprawić, to dam jej szansę. Mam nawet jakiś film kolorowy. Gdyby to wypaliło to chciałbym założyć do niej film b/w. oczywiście rewelacji się nie ma co spodziewać w końcu aparat ma napisane „Lomo” na obudowie ;-)

  6. yoonson says:

    taaa… yashinon 80/3,5 faktycznie wymiata! wiem, znam, lubię…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.