dodane dotąd komentarze
to było raczej pewne - polska to taki kraj, gdzie sitcomy nie wyjdą. nie wiem dlaczego ale to nie wychodzi. autentycznie jedyny sensowny komediowy serial to dla mnie rodzina zastępcza. ciepły, sympatyczny, fajnie obmyślane i charakterystyczne postacie... reszta polskiej produkcji niezależnie na jakiej licencji i jakim formacie po prostu przy tym ginie. choć muszę przyznać, że czasem niania daje radę choć tam strasznie mnie aktorstwo (a właściwie jego brak) wkurza.
dzięki za ostrzeżenie!
Jak powszechnie wiadomo - ja nie mam poczucia humoru, więc sitcomów nie oglądam. Sporadycznie pozwalam sobie na 'Świat według Kiepskich'. Głównie dlatego, że Ferdynand to prawdziwy idol.
Natomiast zaczepiłem się wczoraj na 'I kto tu rządzi', bo myślałem, że skoro zatrudnia się aktorów z czuba pierwszej ligi, to będzie to miało jakieś odbicie w produkcie finalnym - np. że oni pokażą jakąś silną osobowość i nie będą starali się tylko naśladować amerykański format (Whos the boss). Tymczasem gorzko się zawiodłem. Widać Boguś zrobił to dla kasy i only dla kasy...
No cóz, równiez sie zawiodłam...
zdecydowanie bardziej podobają mi sie "Mamuślki" ;O)
Bo polskie seriale to tylko o tragediach ludzkich dobrze wychodzą.
Skąd by w obecnych czasach miał się wziąć wesoły temat na miły, ciepły, sympatyczny serial komediowy.
Seriale o tragediach? Który serial masz na myśli? :-o
Miałem to szczęście, iż oglądałem mecz FC Sevilla - Tottenham Hotspur ![]()
Dzięki za recenzję. Miałem zamiar nawet obejrzeć kilka odcinków, nie ukrywajmy, dla Gosi Foremniak, ale skoro jest jedyną jasną stroną tego 'serialu', nie ma potrzeby robić z niej posągu i oglądać go tylko dla niej, prawda? ![]()
Ech no... dla Foreminiak można ewentualnie poświęcić godzinę. W drugim odcinku była scena kąpieli głównej bohaterki i Foremniaczka ujawniła swoje nogi i być może nagie plecy. Być może dlatego, że mogła to być przecież dublerka ![]()
A oglądałeś Krzychu "Jak to się robi z dziewczynami"? Znalazłem ten film gdzieś przypadkiem, zacząłem oglądać i byłem przekonany że to jakaś pół-amatorska produkcja. Aż nagle pojawiła się Małgorzata Foremniak, w roli która dość mocno odbiegała od tego do czego przyzwyczaiła widzów jako doktor Zosia Burska ![]()
(A potem jeszcze cały tłum znanych aktorów - obejrzałem od końca)
Nie znam tego filmu ![]()
Co do Lindeczki w sitcomie o którym mowa: ja rozumiem, że jest to powielanie zakupionego formatu i trzeba trzymać się tego, co amerykanie tamże wymyślili. Ale obawiam się, iż Linda robi to w jakiś całkiem dosłowny sposób - chcą powielić w szczegółach tamtą rolę z amerykańskiego pierwowzoru. Ale mnie po dwóch odcinkach wydaje się to sztywne i głupie w najwyższym stopniu. A rola Foermniaczki dowodzi, że można inaczej. Można lepiej.





![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



