Oto mamy bolesny przykład dominacji polityki nad zdrowym rozsądkiem. Rekomendowany przez PiS nowy dyrektor Polskiego Radia BIS (aka Bardzo Inna Stacja) - Jacek Sobala (wcześniej m.in. w Radiu Eska, Tok FM, TV Puls) wziął i rozwalił stację. Czemu? Bo tak.
Ale najpierw parę zdań opisujących tło. Oto BISka była wśród oficjalnych i publicznych radiostacji jedyną, która rzeczywiście była alternatywą. Była alternatywą dla miałkiej popkultury nijakich programowo, muzycznie i osobowościowo nadawców - np. PR3, Zetka etc. Tu można było znaleźć ciężkie granie, punka, reggae, hip-hopa itd. Całość w sosie sformatowanym dla młodego odbiorcy, odbiorcy nastoletniego. Czyli raczej takiego z rozczochraną czupryną i nie zainteresowanego brudami polityki. Jak włączyłeś Bardzo Inną Stację, to po minucie już wiedziałeś, że to ta, a nie inna stacja. Faktycznie była bardzo inna. Unikalna jak na skalę naszego mlekiem i miodem płynącego kraju. Można tu było spotkać np. Novikę selekcjonującą nowe brzmienia muzyczne, czy innych ludzi (Lexus, Aleksandra Kaczkowska, Radikal Irie, Włodek Kleszcz, Hubert Augustyniak, Wojtek Apel), którzy kulturę młodego pokolenia faktycznie współtworzą, a nie tylko relacjonują, jak robią to inni.
Niestety - wystarczyła jedna, krótka zapowiedź audycji - zapowiedź niepochlebna dla faszyzujących Wszy-polaków skupionych wokół LPR, aby Sobala z dnia na dzień ukręcił łeb nie tylko feralnej audycji i jej prowadzącemu, ale i całej ekipie.
Zarzewiem zmian i zmiany programowej stacji była zapowiedź programu 'Masala':
Do konfliktu pomiędzy twórcami 'Masali' i dyrektorem Radia Bis Jackiem Sobalą doszło przy okazji emisji programu 'Zderzenie kultur'. Max Cegielski i Rafał Kołaciński zamierzali zaprosić do studia reprezentantów antyfaszystowskiej organizacji Nigdy Więcej. Tematem miała być przemoc na tle rasowym. Twórcy 'Masali' zamierzali udowodnić tezę, że podżegający do przemocy faszyści są często blisko związani z LPR i z Młodzieżą Wszechpolska, mają więc poparcie w rządzie.
Jacek Sobala stwierdził, że 'Masala' nie jest programem politycznym, i zaproponował zmianę tematu. Twórcy 'Masali' odmówili.Za Wirtualnymimediami
Za Gazetą:
Faszyści w Polsce są często związani z LPR i Młodzieżą Wszechpolską - to zdanie zakończyło żywot kultowej audycji 'Masala' Maksa Cegielskiego na antenie publicznego Radia Bis
Ruszyły więc akcje protestacyjne słuchaczy, którzy tłumnie stanęli w obronie stacji i jej dziennikarzy. Jednak Sobala poszedł za ciosem i przykrył sprawę oficjalnym stwierdzeniem, że stację trzeba przeformatować z alternatywy na komercje, bo ma małą słuchalność.
Przyznaję - metoda skuteczna i sprawdzona: dajcie mi człowieka, a paragraf sam się znajdzie.
Reakcje słuchaczy - jak mawia Sobala: ziomali - była/jest burzliwa. Od listów protestacyjnych, po pikiety.
Zwróćmy uwagę, że oficjalnie podawane wyjaśnienia Sobali dotyczące przyczyn przeformatowania BIS są fałszywe - ich geneza: anty-elpeerowska zapowiedź audycji - pokazują rzeczywisty charakter sytuacji. To jest czystka motywowana politycznie. Potwierdza się to także proweniencją samego Sobali: jest człowiekiem Czabańskiego, czyli prawicowego publicysty, nowego szefa Polskiego Radia.
Nie sądzę, abym musiał sprawę uzasadniać głębiej. Cóż, ubolewam na wylaniem dziecka z kąpielą i utratą jakiegoś kolejnego kawałka niezależnego muzycznego, autorskiego radia.
W 2002r. to Trójka padła ofiarą komercji, a obecnie w lipcu 2006r. alternatywne radio zostało uśmiercone przez polityczkę (nie: politykę)
autor: empiryk, 01.08.2006, 16:40:23, 5, artykuł ma już:1 lat, 288 dni, 22 godzin, and 4 minut!