Właśnie telefonowałem do sprzedawcy z aukcji, którą wygrałem i chciałem zapytać, kiedy kupiony przez mnie towar wyjedzie? W słuchawce jednak odezwał się głos, który był w 90% nierozpoznawalny - jakieś gul-gul-gul - nie, nie chodzi o marną jakość połączenia telefonicznego: chodzi o to, że osoba po drugiej stronie zwyczajnie miała jakąś taką dykcję, która niemal uniemożliwiała zrozumienie!
Przez krótką chwilę miałem chęć powiedzieć Stop! proszę mówić wolno i powtórzyć poprzednie zdania, bo nic nie zrozumiałem...
Ale w drugim odrychu przyszło mi na myśl, że to byłoby może niegrzeczne? Ten ludź po drugiej stronie mógłby to odebrać jako impertynecję ...?
Sam nie wiem. Savoir vivre jakoś nie jest moją mocną stroną.
autor: empiryk, 15.12.2005, 11:16:27, 3, artykuł ma już:2 lat, 152 dni, 17 godzin, and 46 minut!