dodane dotąd komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy
Twój komentarz może być pierwszy. Zapraszam!
Dla wszystkich, ale nie dla każdego
Byłem nauczycielem. Czas przeszły jest w tym miejscu właściwy. Otrzymałem mianowanie i pełnię uprawnień. Los sprawił, że zyskałem szerokie doświadczenie: uczyłem w technikach (dziennym i wieczorowym dla pracujących), szkole zawodowej oraz w liceum ogólnokształcącym. To było pouczające - uczyło pokory. Należało dostosować się do diametralnie różnych rodzajów młodzieży: od tych, których wołami należało przeciągać przez (np.) wielozawodową zawodówkę (wielozawodowa = klasa do której chodziły dzieci uczące się różnych zawodów, np. krawcy, fryzjerki i kucharze razem - udręka dla osób odpowiedzialnych za rozkład zajęć w szkole i praktyki zawodowe), a skończywszy na utalentowanych dzieciarach, które były nastawione tylko na wiedzę i dobre imprezy :-)
I choć uprawienień w świetle ustawy już nie mam, to w pewnym odległbym znaczeniu to był mój 'branżowy' dzień. Ale gdybym miał zastanawiać się nad nauczycielami, którzy jakoś utrwalili się w mojej pamięci to (na początek) wymieniłbym: Alicję Wieczorek i Stanisławę Bizoń.
Pani Ala była moją pierwszą nauczycielką - w pierwszych dwóch lub trzech klasach podstawówki (im.Mieszka I w Roczynach). Ładna kobieta, miła i wytrwała nauczycielka. Do dziś pamiętam dwie rzeczy: jej długie jasne włosy i karcące spojrzenie. To drugie to była jedna z dotkliwszych kar, które na początku szkolnej drigi mnie spotkały. A była to kara za dość brutalne - choć zuepłnie przypadkowe (niezamierzone) wybicie zęba mojemu koledze z ławki (Zbyszek Tomiczek) w drobnej potyczce o dostęp do kałamarza. Strasznie bałem się zadymy, której oczekiwałem za ten czyn, ale nie było specjalnych krzyków, połajanek, czy udramatyzowanych wezwań rodziców w trybie alarmowo-karnym - było TO spojrzenie. Pamiętam go dotąd. Nie wiem, co teraz się dzieje z Panią Alicją. Na pewno nie jest już nauczycielką w Roczynach.
Pani Stasia. Moja wychowawczyni w szkole średniej - technikum Mechaniczne im. prof.T.Kotarbińskiego w Andrychowie. Ja nie wiem, jak to możliwe, ale sądzę, iż nie miała wad jako zawodowy nauczyciel. Perfekcjonistka. Oddana pracy i uczniom. Umiała docenić to, że choć byłem uczniem szkoły technicznej, to poświęcałem się głównie zajęciom humanistycznym :-) (cokolwiek to znaczy; ale znaczy to: zajęcia rozrywkowe w grupach towarzysko-koleżeńskich lub działalność nie całkiem praworządna - zważywszy, iż były to czasy PRL 1981-1985). Ale dzięki jej zaangażowaniu ukończyłem tą szkołę, a rodzice otrzymali list gratulacyjny. To dzięki niej wraz z Mariuszem Sordylem spreparowaliśmy udatnie pracę dyplomową Proces technologiczny wiertła krętego (nie będę wam wyjaśniał, o co tu biega w detalach - generalnie: był to opis tego, jak się produkuje niektóre wiertła) - kiedy (dzięki dyr. Tadeuszowi Tomiakowi) zacząłem nauczać w tymże samym technikum (mawiało się: na osiedlu w Andrychowie) tablo z tą pracą dyplomową jeszcze wisiało w którejś z 'technologicznych' klas. To właśnie Pani Stasia uratowała moje dupsko, kiedy wziął mnie na celownik dyrektor szkoły - aparatczyk komunistyczny - Eugeniusz Ryłko - bo cośkolwiek m.in. z Mariuszem Sordylem zaczęliśmy uczęszczać na kursy samokształceniowe podziemnej 'Solidarności'. Zaktywizowało nas to do różnych akcji poza szkołą i w szkole - np. na lekcjach Wychowania Obywatelskiego, które to lekcje były prowadzone przez Jedynie Słusznego Nauczyciela w szkole - dyrektora Eugeniusza. No i były dymy, oj były.... Żeby było gorzej, to otarliśmy się o relegowanie i to w pierwszym półroczu ostatniej - piątej klasy technikum. Dziękuję ci Stasiu za tarczę, którą stałaś się dla mnie i Mariusza tamtej jesieni. Również dzięki Pani Stasi zacząłem takie, a nie inne studia - nauki społeczne na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie (obecnie: Akademia Pedagogiczna). kierunek jak najbardziej stosowny dla technika mechanika obróbki skrawaniem. :-)

btd
bytowisko
CoSta
chlip
cynamonowy
dinven
eNJey
futomaki
Hadret
homografia
krakoff
private hell
marketoid
J.Szczepanek
kapelan68
Kłoczu pajęczaki
RAFi
Salvadhor
tatanek
te dwie
Unger
walth
vroobelek
| Pon | Wto | Śro | Czw | Pt | Sob | Nie |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | |||
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 |