Lubiłem grać w ręczną. W szkole średniej to moja ulubiona gra zespołowa. Pewnie dlatego, że przy wybieraniu składu zawsze byłem wybierany bardzo chętnie i jako jeden z pierwszych. Przede wszystkim dlatego, iż byłem dobrym bramkarzem: nie bałem się twardej jak diabli piłki, byłem szybki i miałem doskonały refleks - trudno było mnie pokonać mimo mojego przeciętnego przecież wzrostu.

Ale dopiero dziś dowiedziałem się, skąd wzięła się używana u nas powszechnie nazwa tej dyscypliny: szczypiorniak

Otóż nazwa ta bierze się od nazwy miejscowości w której na terenach Polski po raz pierwszy zagrano w piłkę ręczną - tzw. szmaciankę. Chodzi o Szczypiorno. Tam po raz pierwszy zagrali tam legioniści Piłsudskiego internowani tamże z powodu kryzysu przysięgowego przez okupanta niemieckiego w 1917r."25 sierpnia. A propos gier. Nasi sportowcy wykombinowali niedawno nową grę w piłkę. Zasady tej gry różnią się od używanych w fotballu, są ciekawsze i rozwijają równomiernie całe ciało, podczas gdy w futbolu pracuje się przeważnie nogami.
Jeśli kiedyś (...) wyjdziemy żywi z obozu, a nowa rozumniejsza gra zyska prawa obywatelstwa u innych miłośników sportu, wówczas ten jeden choćby wynalazek będzie nas bronił przed zarzutami bezowocnego pobytu w Szczypiornie" (Ludwik Dudziński).[...]
Piłkę uszyli z worka i wypychali szmatami i gazetami. Mówili "szmacianka". Nie dało się nią kozłować, ale podawano ją z rąk do rąk i rzucano do bramki. Zawodników w drużynie było 11. Mecze rozgrywano między barakami, na wolnym kawałku "promenady".

Za Gazetą.
Teraz już wiem. Lepiej późno niż wcale, prawda? :)