Zdecydowałem się na testowanie P4. Do testów dostałem aparat mobilny Samsung SGH-Z370. Poniżej parę zdań o tym telefonie - nowoczesnym telefonie, który zapewne bardzo wkrótce pojawi się na rynku.

Samsung z370

Nie jestem jakimś uważnym obserwatorem rynku GSMów, ale czwarty gracz - P4 wydaje mi się wyraźnie sprofilowany na młodych odbiorców: zabawa, blogowanie, moblogowanie, focenie ad hoc, gadżety, nowinki techniczne - to dla tych konsumentów. Nawet kiedy rekrutowano listę testerów górną granicą wieku było 40 lat ... no i się nie załapałem :) Zabrałem się dopiero w dogrywce, bo uświadomiłem sobie, że przecież mam 12letnią córę, które niemal pasuje do powyższego targetu.

Ale ja bardziej o samym telefonie ... O ile moja obserwacja grupy docelowej jest sensowna, to wybór tego telefonu dla testerów jest strzałem w dziesiątkę. Najpierw - Z370 jest wyposażony w telefon 2 Mega + VGA oraz możliwość nagrywania wideo. W szczególności także nawiązywania połączeń telefonicznych wideo. Nagrane pliki można sobie przechowywać na zewnętrznej karcie pamięci - u mnie jest to 512 MB, więc jest spory komfort użytkowania pod tym względem.
Wszystkie te SMS/MMS/wideo i inne wodotryski działają - sam sprawdziłem wielokrotnie.

Skoro mamy (niemal) dowolnej wielkości kartę pamięci, to można na niej trzymać muzykę (mp3) - Z370 ma do tego odtwarzacz. Aparat można łatwo połączyć z komputerem - albo przez USB, albo przez bluetooth: z tym też nie ma większych problemów. Produkt Samsunga jest poprawnie spolonizowany - nie tylko menusy są w języku polskim, ale także książka adresowa pozwala używać polskich znaków diakrytycznych (w odróżnieniu od mojej Motoroli V3). Aparat ma dobry głośnik i mikrofon - nie mam większych problemów z słyszalnością moich rozmówców i vice versa.
Zabawną - ale nawet dość użyteczną - funkcją aparatu jest możliwość przełączania się z przodu na tył i odwrotnie - Z370 ma dwa obiektywy (!).

Sam aparat bardzo mi się podoba - trafia w moje gusta: płaska, matowo czarna konstrukcja z dyskretnym, ale wystarczająco wyraźnym podświetlaniem, nie rzucające się w oczy gniazda słuchawek, karty i ładowarki. Schematy dźwiękowe też są sympatyczne i dobrze dobrane - nie rażą.

Używanie Internetu z omawianej komórki jest łatwe i przyjemne, choć na chwilę obecną są odnotowane problemy z obsługą formularzy na stronach WWW.
Samsung Z370 ma piękny i czytelny wyświetlacz - urzeknie was swoją kolorystyką i animacjami.

Czy jest jakiś haczyk?
Tak, jest. Jest to nawet spory hak. Otóż Samsung Z370 nie nadaje się do intensywnego użytkowania - mimo, iż bateria to 900 mAh, to niestety trzeba się liczyć z codziennym jej ładowaniem. Tzw. biznesowy klient nie może sobie na to pozwolić. Ładowanie raz na dzień macie jak w banku, gdy tylko zechcecie korzystać z aparatu lub wideo-rozmów.
nie wiem, czy to efekt małej pojemności baterii, czy źle zaprojektowanych obwodów elektrycznych ... a może jakiś nowy firmware dla tego modelu rozwiąże ten poważny problem?

Drugi problem - już mniejszy - to grzanie się telefonu. Nawet minutowa rozmowa spowoduje, że poczujecie w dłoni rozgrzany aparat.
I na koniec - funkcjonalność aparatu. Jak tylko przyzwyczaicie się do dwustopniowych menu, które się animują, bo nie mieszczą się na tych niewielu pikselach dla drugiego (rozwijanego) podmenu, to już wszystko jest z górki. Choć mnie osobiście dość irytuje konieczność nawet trzykrotnego potwierdzania przy wysłaniu SMSa...

Podsumowując - aparat jest pozornie bardzo atrakcyjny i bogaty w zaawansowane funkcje, ale nadaje się wyłącznie dla osób, które mogą go podpinać codziennie ko komputera lub (przynajmniej) do sieci elektrycznej. Jeśli chcecie go zabrać na wycieczkę w góry, to może być problem.