Chyba muszę wprowadzić nową kategorię - najdurniejszych pomysłów. Poniższy pasuje mi na początek. Na dobry początek. Globalny orgazm przeciw wojnie!

Pomysł polega na nakłonieniu jak największej liczby osób do przeżycia 22 grudnia orgazmu, któremu towarzyszyły będą myśli o globalnym pokoju. [...]
Para aktywistów jest przekonana, że przyczyna wojen tkwi przede wszystkim w pragnieniu mężczyzn, aby sobie wzajemnie imponować. Nawołując do synchronicznego orgazmu, ma nadzieję skierować tę seksualną energię mężczyzn na bardziej szlachetne cele.

Za Gazeta.pl
I w ten sposób, ze spokojnym sumieniem mogę zostać pacyfistą.
Czego i wam życzę :)