Dziwnym trafem wpadłem na inauguracyjny tekst M.Strzembosza, - autora m.in. Kasi i Tomka oraz Rancza. Ale lektura zacięła mi się na zdaniu:

W dzieciństwie grałem czasem z moim ciotecznym dziadkiem Michałem

Kim do diaska jest ów cioteczny dziadek?

Dłuższą chwilę deliberowaliśmy tu, co to za persona i jaka koligacja za nią się skrywa.
Tak do końca to nadal nie jestem pewien.
Ale wyjaśnienie podane przez koleżankę Agę brzmi dość rozsądnie: przypuśćmy, że moja mama ma brata, który żeni się - nominalnie jego żona jest moją ciotką, choć nie jesteśmy biologicznymi krewnymi. Ale to właśnie ojciec żony mojego wujka jest moim ciotecznym dziadkiem
Czyli jest to jeden z moich powinowatych.

A co państwo sądzi w temacie?