dodane dotąd komentarze
Cóż, mój ojciec ma (ponad) pięćdziesiątkę i też się nieźle trzyma. Co prawda też okularki nosić do czytania musi, ale poza tym, nie jest z nim źle. Gra w pingla nie gorzej niż ja, długi czas usiłował biegać (gabaryty mu troszkę "przeszkadzały"
)... Doszukuje się tylko jakichś dziwnych rzeczy związanych ze swoim sercem i zmienia kardiologów jak rękawiczki "bo się nie znają". Może to takie zboczenie psychiczne na stare lata, a może faktycznie coś w tym jest (:
P.S. Pomyśl, że są tacy, którzy noszą okulary od dzieciństwa [:
Hej, jestem tym, który okulary nosi od 5-go roku życia, miałem zabieg w celu usunięcia zeza, ale nic sobie z tego nie robię. Powiem szczerze, wydaje mi się, że gdybym nie nosił okularów, to wyglądałbym jak samochód bez reflektorów. Okulary są the best.
Z twojej wypowiedzi wyziera nutka pesymizmu. No cóż, latka lecą i tak szczerze mówiąc to powoli mamy już z górki (przy tym zwariowanym tempie życia, nie spodziewam się przeżyć więcej jak 80 lat). Wg mnie, nie ma nic ważniejszego w życiu niż Bóg, rodzina no i ZDROWIE.
Głowa do góry - byle do wiosny, bo cosik deczko zimno.
huhuhu, okulary... Noszę chyba od 3 klasy podstawówki, czyli troszkę czasu minęło. Bardzo możliwym jest, że wzrok Ci się pogorszył nie tyle ze starości, co organizm w końcu zareagował na te godziny spędzane przed komputerem
Podsumowując: powinieneś się cieszyć że dopiero tera
No ja wiem chłopaki, że całe rzesze ludzkości popyla w szkłach od dzieciństwa -- ja nie sugeruję, że z nimi jest coś nie tak (poza ich wzrokiem - oby bozia im ulżyła). Mnie doskwiera to, iż ja od zawsze miałem wzrok pod każdym względem wyśmienity. A tu jakby coś się popsowało - krótki dystans mi odczuwalnie szwankuje. A dla mnie to - jak na razie - mało komfortowe odczucie. Zaczęło się od tego, że nawet w dobrym świetle miałem problem z odcyfrowaniem malusich napisów na opakowaniach np. szamponów, potem już nawet normalny druk przy słabym świetle stał się jakby mnie czytelny ... no cóż...
Teraz mam jakieś szkła plastikowe z anty refleksem, więc lekkie, ale odbieram je jako obce ciało.
BTW: visionexpress jest drogim sklepem - nawet zważywszy ich zniżki procentowe oparte na wieku klienta.
Tak sobie przypominam, że medycyna twierdzi iż najlepsze oczy mamy w okresie prenatalnym, a potem to już jest tylko gorzej ![]()
Z drugiej strony mam prośbę noś dumnie okulary
i nie uciekaj w szkła kontaktowe, bo z nich więcej szkody dla oczu niż zysku dla człowieka. Być może pamiętasz gest poprawiania okularów - wyuczony przez marszałka Zycha - teraz będziesz jeszcze bardziej przekonywający
-> to są jednak jakieś plusy
Wiel razy słyszałem: używaj życia przed 40-tką. Potem już wszystko zaczyna się psuć. Nie jesteś wyjątkiem.
Trzeba było za młodu być krótkowidzem, z wiekiem wzrok by Ci się poprawiał ![]()
Andrzej M.
E no... ja nadal używam życia, ale te okulary to mi nie pasuuuuują ![]()
Po pierwsze: nie tylko "chłopaki", jeśli można.
Po drugie, gwoli pocieszenia: okulary dodają twarzy inteligencji ( podobno, nie zawsze się sprawdza, ale można spróbować, czyż nie? Jakąś zaletę te szkła muszą mieć...)
Po trzecie: mi przyzwyczajenie się do binokli zajęło może z tydzień-dwa. Na początku też ich nie znosiłam. To mija. A jeśli nie... Rozważałeś soczewki kontaktowe?
Po czwarte i absolutnie poza tematem, z potrzeby chwili - czy tylko ja mam takie szczęście, że Firefox zżera mi co jakiś czas zakładki? Bo cholera może człowieka trafić od tego...
Witam cię Dinven ![]()
Co do tej inteligencji - chyba masz rację, ale ty patrzysz na sprawę jak kobieta właśnie - widzisz w okularach element wystroju estetycznego twarzy. A dla mnie to tylko narzędzie - jak łyżka. Czyli mam drastycznie inne podejście ![]()
Soczewki - na razie nie. Wolę okulary - jeśli jest w całej sytuacji jakiś (jak mawiają klasycy) pozytywny plus, to moje przyzwyczajenie do manipulacji tym sprzętem na twarzy: poprawianie, zakładanie, zdejmowanie etc.
Firefox mi takich numerów nie wyczynia (mam 2.0 w wersji pl i ang)
Hm, ale wiesz, zawsze przyjemniej jeść srebrną, grawerowaną łyżką (tia, nie ma to jak odrobina snobizmu) niż powyginanym, peerelowskim czymś z aluminium?
Jednakże nie porównywałabym okularów do łyżki - prędzej do myszki komputerowej lub pióra/długopisu. Oczywiście, najważniejsza jest wygoda, funkcjonalność, czułość, ale chyba każdy lubi gdy dany przedmiot jednocześnie nieźle się prezentuje[;.
Problem z FF miałam kiedyś, może z rok temu, skończył się po którejś z kolei aktualizacji. Teraz update'owałam do FF2.0 pl i ang - kłopot wrócił. Przy ScanDisku (tak, mam Windowsa) wywala mi błędy w plikach lisa. Chyba będę zmuszona do stałego przerzucenia się na Operę...
Ogólna konkluzja co do okularów - ponosisz, przyzwyczaisz się, przestaniesz marudzić;>





![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



