dodane dotąd komentarze
ha! swego czasu, licealnym młodzieńcem będąc, papa costa nawiedził był krakau. wspomnienia miłe wywiozłem, w tym bardzo ale to bardzo rozeźlonego przewodnika, który wziął i się był obruszył na sugestię, że w krakau to lepiej kamieniami nie rzucać bo gdzie by się nie rzuciło to jakąś szybkę w witrażu by się wybiło. w domyśle: nawalone tam tych kościołów i katedr od cholery, aż do przesytu. no ale w sumie na tym między innymi urok krakowa polega ![]()
Wiesz - to jest efekt turysty, który zostaje uwalony przez tzw. historię przez DUŻE H. To źle, bo to może zrazić. A Kraków jest specyficzny i w grunci rzeczy mocno zapyziały: jest takim melanżem sił twórczych z mieszczańskim skostnieniem. Ale dużo by o tym gadać ;>







![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



