Dzień dzisiejszy to poniekąd dzień powrotów. Najpierw ten ciekawszy: oto TVN Style (kobiecy kanał TVN) pozyskał ex-prezydentową Jolantę Kwaśniewską do programu poradnikowego Lekcja stylu.

Była prezydentowa będzie się zastanawiać, dlaczego niektóre kobiety potrafią bez oglądania się na modę stworzyć własny, niepowtarzalny styl. Pod okiem eksperta znajdzie się od lat kreująca trendy Madonna, ikona elegancji Jacqueline Kennedy, pierwsza kobieta Niemiec, czyli Angela Merkel, czy też eteryczna Nicole Kidman. Oczywiście na pierwszy ogień pójdzie sama Jolanta Kwaśniewska, której metamorfoza w ciągu dziesięciu lat prezydentury męża była niezwykła. Z typowo polskiej szarej myszki stała się prawdziwą damą, której niestraszny żaden salon na świecie. Trudno o lepszego eksperta do takiego programu.

I ten wybór TVNu znów mnie wprawia w podziw. Jest genialny i trafiony w 100%. Najpierw łykają córkę Kwaśniewskich, a potem mamuśkę.

Są konsekwentni i skuteczni do bólu. Gratuluję pomysłu i skuteczności.

Tym bardziej, że trafienie Kwaśniewskiej wydaje się być obiecujące. Choć nie byłem nigdy zwolennikiem męża pani Jolanty, to jednak ona sama jako osoba z towarzystwa uchodziła słusznie za damę (cokolwiek to znaczy - teraz pewnie należałoby zrezygnować ze staromodnego słowa dama, i mówić zamiast tego o trendsetterach). TVN z jednej strony będzie miał VIPa w programie, a z drugiej będzie puszczał delikatnie oko do tej publiczności, która w żonie obecnego Prezydenta nie widzi damy.

Drugi powrót na dziś - zupełnie z przeciwnej strony (wszystkiego), to cicha reaktywacja niesławnej pamięci Jana Olszewskiego - tym razem na cichej synekurze w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego. Otóż to właśnie mnie zaskoczyło. Owszem - bardzo uważnie przeczytałem wystąpienie Kaczyńskiego na okoliczność 100 dni rządu Marcinkiewicza:

Spójrzmy, proszę państwa, jeszcze raz na to 17-lecie. Dostrzeżemy tam pewne bardzo specyficzne zjawisko. Otóż, w ciągu tych 17 lat tylko jeden rząd nie był czy to na poziomie lobbystycznym, czy tym już czysto patologicznym, czy świadomie, czy nieświadomie, czy w całości, czy po części, związany z tym układem. Powtarzam, tylko jeden rząd - Jana Olszewskiego, oczywiście nie liczę obecnego rządu. I warto o tym rządzie w tej chwili wspomnieć i warto wspomnieć o tym, co się za czasów jego urzędowania działo.

Ale nie sądziłem, że Kaczyńscy zechcą odgrzebywać takie polityczne zombie! Nie sądzę bowiem, żeby Olszewski mógł im w czymś pomóc - są od Olszewskiego sprawniejsi pod każdym względem. No chyba, że chodzi li tylko o poprawienie emerytury tego pana.