dodane dotąd komentarze
Szczerze współczuję Twojemu ojcu. I wypadku i wizyty w szpitalu.
Paskudna sprawa. Z naszą służbą zdrowia jest mniej więcej tak, jak w klasycznym zawołaniu:
"Kto przeżyje, wolnym będzie, kto umiera, wolnym już!"
Zdrowia życzę.
Współczucia dla Twojego ojca.
Ja przez pięć lat studiowałem w Collegiu Medicum poznająć tajniki naszego systemu opieki zdrowotnej. Dostałem dyplom pielęgniarza i... zacząłem pracować w BOKI.
Cześć osób z którymi pracuję uważa że to najlepszy dowód na nie zadobra kondycję naszej opieki zdrowotnej. Wypalanie/zamykanie krwawiących naczyń to elktrokoagulacja
. Pozdrawiam i zdrowia życzę
trzymam kciuki za tatę, niechaj szybko wraca do zdrowia! pakudna sprawa :/
a co do służby zdrowia... a nie chce mi się pisać. klawiatury szkoda.
elktrokoagulacja -- aha. Wiesz, to ja napisałem znam z ustnej relacji samego ojca: ja przy tym nie byłem i nie jestem naocznym świadkiem. Ale dzięki za trudne słowo ![]()
Z opisu widzę, że nasza służba zdrowia jest niereformowalna. Mój dziadek (jest stolarzem) z całych palców u prawej dłoni zachował tylko kciuk. Z jego opowiadań oraz swoich obserwacji uświadamiam sobie, że nic się nie zmieniło. Ostatni raz zaszywano dziadkowi palec jakieś 10 lat temu. Różnica jest tylko taka, że koło pielęgniarki wypełniającej dokumenty nie wtedy stał komputer.
Przyłączam się do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia dla ojca.
Dziękuję wszystkim za życzenia, jakie kierujecie do mojego ojca. Przekażę mu. Wrócił do domu szybko, bo już w poniedziałek. Rzecz jasna łyka trochę prochów przeciwbólowych i ma skierowanie do andrychowskiej przychodni chirurgicznej na zmianę opoatrunków i kontrole. Myślę, że teraz już może być tylko lepiej.
No to u nas jest nieco lepiej. W Chodzieży (Wielkopolska) szpital powiatowy nie dość, że nie zadłużony, to jeszcze się rozbudowuje .. Gdy trafiłem tam z poważnym stłuczeniem, zostałem szybko opatrzony. Sprawa z papierami była minimalna - musiałem później tylko zadzwonić i podać numer ubezpieczenia. Tyle... ale widać dużo od szpitala zależy.
Pozdrowienia dla Twojego ojca...
o kurcze... skąd ja to znam... (tę mizerię polskiej slużby zdrowia)... minęły 3 lata od mojej ostatniej wizyty na tzw. "izbie przyjęć" (swoją drogą widziałem kiedyś na takiej izbie prawdziwe przyjęcie. Imieninowe...
Minęły więc 3 lata i nic się nie zmieniło... No ale widocznie działają oni w myśl: "Po co zmieniać, skoro działa..." Pozdrów tatę i niech szybko zdrowieje.





![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



