dodane dotąd komentarze
Miałem podobnie. Z premedytacją nie czytałem lektur szkolnych, "Nad Niemnem" miałem (i mam nadal) z wyjątkową szmirę. Maturę z polskiego napisałem opierając się na "Smętarzu dla zwierzaków" Kinga. Dziś już King mnie nie kręci, ale uprzedzenie do lektur pozostało.
No to ja też jakiś "typowy" jestem. Lektur nie czytałem. Znaczy niektóre owszem, ale ogólnie nie lubiłem. Pamiętam dobrze, że "Dżuma" to było to czego w innych nie znalazłem i zdecydowanie najciekawszą się wydawała. "Nad Niemnem" zaliczyłem poprzez przeczytanie tylko i wyłacznie dialogów - wystarczyło
Dość dobrze wspominam także "Folwark zwierzęcy", ale to chyba ze względu na dość dobre odzwierciedlenie rzeczywistości - oczywiście nie wprost, ale właśnie to mi się podobało.
Qrde - panowie: ja czytalem te lektury, ale mnie to zawsze bolało... I efekt jest takie, jak opisałem: mało co mi z tego zostało.
Rzecz jasna za moich czasów Orwella nie było wśród lektur ![]()
a ja i owszem, lekturki wciągałem. przynajmniej niektóre
. moim odkryciem był pan tadeusz. mówta co chceta ale koleś jedzie tam róóóóówno po bandzie z opisami przyrody. wciągałem je maniami. grafomania, i owszem ale jaka ładna ![]()
maturę pisałem w oparciu o diunę herberta. po trzech godzinach wylazłem z sali bo naklepałem co miałem do naklepania. to było kilka dobrze napisanych zdań... taaak, dobrze wspominam szkółkę ![]()
Z lektur została mi tylko nostalgia do okresu pozytywizmu. "Lalka" -- to jest to. ![]()
Jestem też jedynym człekiem, który w swoim wypracowaniu o Konradzie W. oblał go wiadrem gnoju. Dostałem dwa plus, bo Pani profesor się kartki posklejały i nie przeczytała dwu stron. ![]()
"Dżuma" - świetna, szczególnie pamiętne ostatnie zdanie. Lalka, Trylogia, Krzyżacy... wiadomo ;O)
Natomiast gdybym z lektur szkolnych pamiętał mało, to bym się cieszył - akurat trafiło mi się zbyt dużo literatury "obozowej".
Ciekawym epizodem były "Rozmowy z katem"
- moją uwagę nt. podobieństwa walk w Gettcie i w Groznym (wykorzystanie działek przeciwlotniczych ) przyjęto dość...e.. e... nietypowo.
I myśl aktualna do dziś "Amerykanie wolą przelewać benzynę niż krew". Jakże prawdziwe i aktualne ...
W w czasach SP czytałem zdecydowanie najwięcej (1 i 3 miejsce w czytelnictwie). W Liceum głównie lektury i uzupełnianie ciekawszych pozycji z podstawówki... na studiach czytuję głównie manuale
oraz "klasykę" przedmiotu. Trochę uzupełniam bardziej dotkliwe zaległości, w rodzaju dzieł Verne'a.
Czasami trochę żałuję, że za dużo czytałem, zamiast uprawiać sport lub bawić się matematyką. Jednak czas poświęcony na przedmiot "język polski" nie był totalnie stracony - ostatecznie, z tego literaturowego "rozpędu" znalazłem pierwszą prawdziwą pracę.
( tak konkretnie - to Krzysztof mnie znalazł :O) )
@opi
'Lalka' - faktycznie: miło się to czytało - porządne romansidło z tłem społecznym. Zawsze stawiam to obok 'Ziemi obiecanej'.
@PMD
Nooo ... rajt: 'Dżuma' to je ono! Czytałem tę książkę z wypiekami na twarzy - właśnie dzięki niej dość gładko wszedłem w resztę Camusa i potem w Sartre'a - głównie dlatego, że po przeczytaniu 'Dżumy' nie bardzo załapałem na czym polegał jej egzystencjalizm. To jednak działo się już po szkole średniej - czyli na innym mentalnym poziomie.
A mi zostało porównanie zrywów z okresu romantyzmu z "samobójczym frontem wyzwolenia palestyny" z żywota briana.
Parę osób zrozumiało i składali się, a reszta wraz z polonistką była obrażona.
Lalka była moją ulubioną chyba lekturą.
Już się bałem, że ja sam nie czytam lektur. Kamień spadł mi z serca
Podczas gdy inni ślęczą nad McBetami itd. ja sobie czytam inne książki IMHO ciekawsze i lepsze. Taki np. "Lot nad kukułczym gniazdem" albo "Tato"...
Tak... Ja też nie czytałem "Nad Niemnem". Z założenia i z premedytacją. Skapitulowałem po 3 podejściu.. Napisałem potem z tego 1 obszerne zadanie domowe (zadania domowe w mojej klasie humanistycznej to były kilkunastostronnicowe wypracowania..). Na studiach tez z założenia i z premedytacją unikałem tej książki...
Pozostałe - spokojnie..
Wesele to super dramat - tak uważam
Lalka to z kolei bardzo wciągająca książka... Romantycy też byli "w porzo" goście ![]()





![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



