dodane dotąd komentarze
To sie nazywa liczi.
http://www.biology.pl/owoce...
Widze, ze sezon na liczi kwitnie.
http://piotrowicz.info/?p=58
Liczi uwielbiałem się zajadać przeszło 10 lat temu, gdy na sezonowej pracy byłem w Niemczech. Pyszność po prostu. ![]()
Aaa... dziękuję za odpowiedzi/podpowiedzi. Uwierzyłem wam - zjem to cóś ... na surowo. ![]()
Tylko najpierw powyciągaj to z tych skórek ![]()
No jasne ![]()
Ale szkoda, że nie da się z tego zrobić sosu np. do sznycelka ...
polecam herbate Dilmah z lychee ![]()
z ciekawosci - jak toto smakuje? słodkie? bardzo słodkie? a może kwaskowe?
słodkawe, jak dla mnie fenomen, takie ulepszone hmm... śliwka? ![]()
Leache to bodajze sie nazywa...a najwiecej tego zawsze jest w sklepach pokroju Lidl'a...
O - wczoraj wreszcie zjadłem liczi. W sumie nic rewelacyjnego - taka trochę cierpka śliwka ... duża pestka i mało 'wsadu'. A sam miąższ wygląda raczej obleśnie ... nie powiem z czym mi się on skojarzył ![]()






![[Valid RSS]](http://born66.net/skins/v5/validRSS.gif)



