Kolega zaskoczył mnie ostatnio, bo poprosił o rady odnośnie pozycjonowania strony. Zaskoczenie bierze się z tego, że mnie SEO (Search engine optimization - SEO, Web Positioning) kompletnie nie kręci. Więcej: nie bardzo się na tym znam. Jest w Internecie cała masa poradników, a nawet firm, które robią byznes - albo wydaje im się, że takowy robią - właśnie na pozycjonowaniu serwisów. I jako człowiek, który jest po drugiej stronie lustra wiem, iż jest to prawdziwa wojna i programiści wyszukiwarek mają tu naprawdę niezłą jazdę.

Oczywiście nie oznacza to, iż nic nie robię, żeby mój blog dobrze się w googlach miał ... Robię co umiem i co mogę. Więc postanowiłem spisać pobieżną listę tego, co robię...

Powiem, co robię u siebie na blogu. Może będzie przydatne:

Powiem, co robię u siebie na blogu. Może będzie przydatne:
a. zmiana formy URLi z query na ciągłe,
b.  META  KEYWORDS  dla każdej indywidualnej strony - słowa zrobione jakoś 'sensownie' (patrz niżej),
c. google maps + google analytics + rejestracja w katalogach portali,
d.  dodanie  specjalnej  strony 'mapa serwisu' z listą linek do wszystkich stron witryny,
e. udział w systemach linkowania - tu np. technorati; generalnie: chętnie linkuję się z innymi na zasadach wymiany. To zresztą jedna z podstaw uczciwego blogowania. Jeśli komuś dodajesz komentarze i on nie umieszcza adresu do twojego bloga u siebie, to uznaję za nieczystą grę.
f. jeśli biorę udział w jakichś forach na WWW (lub usenecie) to w stopce mam zawsze link do jakiejś mojej strony. To samo dotyczy udziału w jakichś komentarzach na cudzych blogach - trza podać URL do siebie.
g. i chyba rzecz kluczowa: semantyczna budowa strony.
Czyli np. świadome używanie nagłówków  <h1,2...> jako tytułów artykułów, <p> jako oznaczenia treści, <li> jako nawigacji, opisowe podawanie linków - czyli w linku jest słowo,  które powinno wystąpić też w docelowym obiekcie linku: to samo stosuje się też do (wg mnie) koniecznego atrybutu linku, czyli 'title='.

W efekcie w statystykach widzę, że (np. w ostatnim tygodniu) mam 43,88% ruchu przychodzącego z google i 14,16% z szukaj.onet.pl

ruch z google

 W  statystykach  zresztą  kręci  mnie  głównie  jedno: referrery :) bywają zabawne... ale działają!

referrery z internetu

 Oto porcja z ostatnich paru godzin:
życie kobiety w islamie - Onet.pl Szukaj
Google: "kobiety islamu"
rafferty - Onet.pl Szukaj
opisy strojów arabskich - Onet.pl Szukaj
Resultados da Pesquisa de imagens do Google para...
Google: imie dla chłopca
Google: słownik synonim?
Google: słownik synonimów
Google: Mp3 z Anime
islam kobiety - Onet.pl Szukaj
Google: tramping pttk 2006

Reszta w statystykach bloga.

Innymi słowy: ja nie podejmuję się rozstrzygania, czy stosunek słów kluczowych do ich wystąpień w treści strony wynosi np. 17% i czy to dobrze, czy źle... Ja zwyczajnie robię swoje.