dodane dotąd komentarze
Uuuuła.
No właśnie - to TAK boli.
Uuuuła.... ![]()
Dla wszystkich, ale nie dla każdego
Zaczęło się w 2002. Potem szanowna pani lekarz powiedziała, że jak się to raz złapie, to potem już nie ma wyjścia: co jakiś czas musi się zdarzać.
Pieprzone zapalenie korzonków - czy innych końcówek nerwowych
Dotąd łapało mnie to w postaci ataków bólu w plecach. Ty razem atak jest słabszy, ale nie mniej niesympatyczny - lewe ramię od góry do łokcia, z promieniującym bólem przez przedramię
Ale tym razem spróbuję nie iść do lekarza .... może wytrzymam, może samo w końcu przejdzie. Trwa to już ponad 10 dni. Może się w ciągu tygodnia zakończy.
Taka refleksja: ja jakoś kompletnie inaczej odbieram te dolegliwości - np. w porównaniu z zatruciami pokarmowymi, grypami, bólami głowy - to jest cholernie upierdliwe.
Czuję się tu jakby ciało nie do końca do mnie należało!
Jakby żyło własnym życiem i nie chciało iść w głębię czasu razem ze mną.
Pieprzone ramię - pisać na klawiturze mogę, ale jak trzeba się ubrać, albo wziąć Kacpra w beciku i ponosić, to jest qchwa problem.
Fak.

btd
bytowisko
CoSta
chlip
cynamonowy
dinven
eNJey
futomaki
Hadret
homografia
krakoff
private hell
marketoid
J.Szczepanek
kapelan68
Kłoczu pajęczaki
RAFi
Salvadhor
tatanek
te dwie
Unger
walth
vroobelek
| Pon | Wto | Śro | Czw | Pt | Sob | Nie |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 |