Wraz z zalewem barbarzyńców w Internecie pojawia się też nowa mutacja języka komputerowo-internetowego. Taka nowa nowomowa. Durna nowomowa. Irytuje mnie.

I tak, zamiast kopiowania plików mamy nagle zgrywanie plików. Przecież do diaska mamy zgrywanie płyty a pliki albo się przenosi, albo kopiuje!
Inny przykład: strona nie wchodzi - do diaska: nie wchodzić to może kapelusz na głowę lub klucz do zamka - natomiast strona się nie ładuje lub strony nie można otworzyć / jest niedostępna.
Inny przykład - podobny do powyższego: hasło nie wchodzi - do diska: hasło nie działa lub - bardziej uczenie hasło nie autoryzuje lub nie daje autoryzacji (choć to częściej orzeka się o stronie na której dane hasło należy wpisać).
Inny przykład - "daję [nazwa linku]" np. daję zaloguj .... do diaska: dać to można komuś po pysku, ale należy mówić klikam link/przycisk "zaloguj".
Brrr ...

Ale może trochę się czepiam...