Dziwię się Cimoszerwiczowi. Dobra - ja wierzę, że jego decyzja o rzekomym wycofaniu się z polityki była szczera i miał zamiar jej dotrzymać.
Ale mimo to nie wiadomo, czemu wraca do gry?
Jego argument - że naród jest skłócony i podzielony - jest wręcz śmieszny. Przecież tak jest od dawna i nie ma powodów sądzić, iż obecnie jest gorzej niż rok, czy półtora roku temu!

Jeśli już to owszem - SLD i lewicy wiedzie się gorzej niż naście miesięcy temu.
Ale może taka jest podstawowa intencja Cimoszewicza - wspomóc SLD?
I może to strojenie się w piórka cenzora SLD jest tylko pozą? Jeśli tak by było, to mialibyśmy szczyt cynizmu w wykonaniu marszałka. Wątpię, czy tak właśnie jest.
Czytam:

Od dobrych trzech lat bardzo otwarcie, bardzo brutalnie często mówiłem kierownictwu SLD i rządowi, że tak nie wolno postępować. Ludzie nie odróżniają złej lewicy od złej prawicy, karzą źle rządzących tak samo, niezależnie czy to jest AWS, czy SLD. Jeżeli nie zmienicie swojego postępowania, skończy się katastrofą

Czy Cimoszewicz sobie nie uświadamia, że nie będzie stał na czele jakiegoś ruchu obywatelskiego, ale będzie wspierany przede wszystkim przez SLD. Będzie ich zakładnikiem.
Ale może to jemu odpowiada ...