Oto coraz chętnie oglądam dziennik podawany przez Polsat - ten pod przywództwem Lisa i prowadzony przez Smoktunowicz.
Oto wczoraj był taki sobie materialik dotyczący korporacji zawodowej adwokatów. Kontekst był znany: bezczelne manipulacje adwokatów, obrońców w procesie FOZZ. Intencja dziennikarza/y była postawiona wyraźnie: korporacjom zawodowym, adwokackim - mówimy NIE.
Ale mnie rozbroiło i powaliło wyjaśnienie, jakie podał Tadeusz de Virion dlaczego palestra adwokacka jest zamknięta i zasilana głównie z progenitury samych adwokatów.
Zdaniem mecenasa dzieje się tak dlatego, że dzieci adwokatów posiadają wrodzone predyspozycje do tego zawodu.
... kto by pomyślał ... prawda? I jakie proste!
Boże ... toż nawet nie ma z tym co dyskutować. Można tylko z politowaniem pokiwać głową. Jakie to rozczarowujące.
I - rzecz jasna - wcale nie chodzi o pradawny spór psychologii wychowawczej między zwolennikami predyspozycji wrodzonych i wpływów środowiska.
Słowa de Viriona tchną ciemnotą i zabobonem.
Tak sobie pomyślałem, że znam kilkoro polonistów - niektórzy z nich to słabi poloniści. I ucieszyłem się, bo nauczyciele - w odróżnienieu od adwokatury - nie są zamkniętą korporacją zawodową i jest szansa, iż dzieci miernych polonistów nie zostaną polonistami... oby.
autor: empiryk, 23.02.2005, 17:31:50, 4, artykuł ma już:3 lat, 83 dni, 10 godzin, and 48 minut!
dodane dotąd komentarze
Znane prawo - pieniądze nie powinny wypływać z układu. Powinny do niego wpływać. Mozna to osiągnąć również przez nie rozszerzanie układu o obcych ludzi (spoza rodziny).
A mówiąc krótko - całe te korporacje to bucówa. I to w czasach so called kapitalizmu i konkurencji.
Z ciekawostek - taki młody aplikant może NAGLE nabrać predyzpozycji - warunkowane jest to opłatą zapewne od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych za przyjęcie na aplikację do jakiejs kancelarii.
Fakt wpłacenia takiego haraczu znacza bowiem, że rodzice takiego człowieka dobrze sobie w życiu finansowo radzą, więc jest szansa że przekazali odpowiednie geny potomstwu. Wysoka (nieformalna) opłata to środek weryfikacyjny.
Widzisz, wszystko ładnie wskakuje na miejsce. W zawodzie ukorporacyjnionym najważniejsza jest zdolnośc do zarabiania pieniędzy.
qcd
ręce i inne częsci ciała opadają.
No tak - opadają, ale trzeba przyznać, iż logika w tym jest. Prosta i o konstrukcji cepa, ale jest: przetrwa silniejszy. A tu - że w adwokaturze liczy się wyłącznie kasa. Taki jest sens cierpkiego komentarza Hankiego. Czyli - możesz być szują, bandziorem, bucem - ale jak masz kasę, to spełniasz wystarczające i niezbędne minmum.
Mnie to przeraża.