Generalnie nie umiem (i pewnie dlatego także nie lubię) robić jakichś podsumowań minionego roku. Ale gdy spoglądam na 2004 z punktu widzenia spraw zawodowych, to mam jednoznaczne i dominujące odczucie: zeszły rok to inwazja barbarzyńców na Internet.
Przyczyna podstawowa to drastyczne upowszechnienie dostępu do Internetu. Tu wygrała TPSA w momencie wprowadzenia tańszych wersji Neostarady. I tak otwarli na oścież (jak mawia Wiktor) puszkę z Pandorą. Do sieci wlała się szeroką ławą masa lamerstwa w najgorszym wydaniu. Co i rusz trafiają się ludzie pozbawiani elementarnej wiedzy o Internecie, stronach WWW i poczcie elektronicznej. Jednak najgorsze są dwie rzeczy: że nie wykazują zdolności samodzielnego uczenia się, ani nie umieją samodzielnie sprecyzować - choćby w ogólnych zarysach - czego chcą? Na czym polega ich problem? Jakiej pomocy lub informacji oczekują?
Zjawisko samo w sobie nie jest nowe - byłowidoczne od zawsze. Ale wcześniej to był margines! A obecnie jest model dominujący w masowej skali. To są barbarzyńcy. Pozbawini cywilizacji i narzędzi do rozniecania ognia.
Aby było jeszcze smaczniej, barbaria lamerstwa dotyczy wszystkich - nawet bliskiej mi poniekąd grupy: nauczycieli. Szkoda, bo sądziłem, że oni właśnie co jak co, ale uczyć się samodzielnie potrafią. Niestety.
autor: empiryk, 19.01.2005, 13:56:34, 6, artykuł ma już:3 lat, 187 dni, 4 godzin, and 21 minut!
dodane dotąd komentarze
i będzie tego więcej...;(
I co zrobić ? Żyjemy z tego że coraz więcej ludzi ma dostęp do internetu. A zamiast ich edukować, wymuszać minimum wysiłku to jeszcze im wszystko ułatwiamy.
e tam inwazja - po prostu internet spowszedniał - niby czemu w internecie mają być inni (czytaj lepsi) ludzie niż na ulicy?
[mk]
No to jest wręcz tragiczne, gdyby tak było. Ale obawiam się, że możesz mieć rację, skoro żyjemy w społeczeństwie gdzie ledwo 7% ma wyższe wykształcenie, a co trzecie nie rozumie języka polskiego używanego w głównym wydaniu dziennika telewizyjnego w TVP (reżimowej).
[Mateusz]

znam ten tekst - kiedyś już to czytałem w usenecie.
Ale ja miałem na myśli rzecz odrobinę inną. Ty piszesz o tym, co było na grupach jakiś czas temu (sporo ponad rok), a ja ubolewam nad tym, co się stało zupełnie niedawno. Dodatkowo - ja mam przed oczyma osobników, którzy idą w poprzek podziałów w przywołanym artykule
Ponieważ z pewnych względów nie mogę przytoczyć dosłownie co fajniejszych przypadków ;-X więc pozostaje mi się tylko pocieszać, że nie tylko u nas jest tak, jak jest:
http://catb.org/~esr/jargon...