Mam mieszane odczucia co do mody panoszącej się bezwstydnie w sieci. Mianowicie jakoś zupełnie mi nie odpowiadają życzenia składane drogą elektroniczną w ogólności: czyli mailem, SMSem, elektroniczną kartką pocztową.
Jakoś tak samorzutnie stałem się w tym względzie cholernym tradycjonalistą. Mam wrażenie, że mail - nawet ten upiększony obrazkiem - jest zimny i trywialny. Podobnie SMS. Trąci to wszystko sztucznością, nawet jeśli w takim mailu są (jak należy przypuszczać) samodzielnie stworzone życzenia. Dostając takiego maila jakoś nie czuję się niczym wyróżniony. A tu właśnie sądzę, iż życzenia powinny mieć indywidualny charakter - nawet jeśli sprowadza się to tylko do odręcznego pisma na tradycyjnej kartce świątecznej.
Zygmuntowi dziękuję...