5 stycznia zamówiłem online pakiet 30to godzinny. Jak to modemiarz. I oto wczoraj na rachunku zauważyłem, że nie ma pakietu! a ja od półtora miesiąca jestem naliczany jak standardowy "impulsowiec". Wściekłem się. No i musiałem się natknąć na tzw. Błękitną Linię. A teraz ciekaw jestem jak długi i z jakim skutkiem będzie rozpatrzona moja reklamacja. Zwłaszcza, że dotyczy dwóch faktur - aktualnej i z poprzedniego miesiąca - gdzie też nie było naliczonego pakietu, a były "impulsy".