Dla wszystkich, ale nie dla każdego

Wybierz stopień tekstu: [A] [A+] [A++]

I znów miałem okazję obejrzeć bardzo dobry koncert w krakowskim klubie Alchemia. Teraz była to Grażyna Auguścik w kwartecie z Paulinho Garcia (wokal, gitara), Mattem Ulery (sympatyczny młodzieniec na kontrabasie) oraz Heitorem Garcia (instr. perkusyjne). Ten niezwykły polsko-brazylijski kwartet promował swoją najnowszą płytę ANDANÇA. Zatem były rytmy z Brazylii wykonane z dużym wyczuciem i niesamowitym przekazem emocji. Całość podana niezwykle gustownie w akustycznym, wyciszonym, subtelnym szablonie.

» ciąg dalszy

autor: empiryk, 22.04.2008, 13:58:48, dodaj komentarz

I to jaki ... no cóż...

» ciąg dalszy

autor: empiryk, 18.10.2006, 11:34:27, komentarzy: 7

W Stoczni Gdańskiej wystąpi David Gilmour, a dzień wcześniej swój spektakl muzyczny pokaże w Polsce Roger Waters - dwaj liderzy Pink Floyd, dwie ikony rocka symfonicznego. Będzie się działo. Jednak uczciwie wyznam, że nie mam dreszczy z okazji tych koncertów.

Nie dlatego, że te trzy ikony nie budziły moich uczuć - wręcz przeciwnie. Jak tylko sięgam moją muzyczną pamięcią, to wypełniona była obok Led Zeppelin i Black Sabbath głównie Pink Floyd. Nie jestem już tego pewien, ale pierwszą płytą Pink Floyd, którą poznałem i głęboko dażę uczuciem do dziś jest Dark Side Of The Moon. Ale jak wszyscy wiemy, to był tylko wierzchołek góry lodowej. Do dziś mam ciarki, jak przypominam sobie mroczne klimaty More, czy Animals (pamiętacie okładkę?!). Psychodelia plus progresja i symfonia zarazem. Z jednej strony mamy epokę anarchii punka, a tu Pink Floyd!
Niestety nie umiem wskazać mojego dzebest z ich repertuaru - w zasadzie musiałbym wybrać niemal wszystko począwszy od More ... a skończywszy na porywającym The Gunners Dream z albumu Final Cut. Należę niestety do tej grupy nieszczęśników dla których wydawnictwo z 1983r. jest końcem twórczej kariery Pinkt Floyd.

» ciąg dalszy

autor: empiryk, 25.08.2006, 18:16:23, komentarzy: 8

Przesiadłem się z wersji 0.8.xx na 0.9.3.1. Minęło około pół roku od premiery 0.9. Niestety wersja pierwotna nie miała tego, co ja używam z foobara najczęściaj - tagowania i ripowania.

Wersja bieżąca o której mowa ma te funkcje. Wreszcie tagowanie jest szybkie i proste, wreszcie działa wtyka do kontaktu z lastFM, działa rozszerzenie AMIP - więc maile mają stopkę z aktualnie odsłuchiwaną muzą i koniec końców można ripować/konwertować płyty/pliki.

Ale nie ma róży bez kolców.

» ciąg dalszy

autor: empiryk, 23.08.2006, 15:24:39, komentarzy: 4

W zasadzie to nawet nie był pełny koncert Perfectu - choć muzycy tego zespołu byli głównymi wykonawcami. To był dobrze przygotowany i ładnie zrealizowany tribute to. I fajnie. Należało się Perfectowi. Obejrzałem to widowisko w tiwi i nie żałowałem. Poniekąd wychowałem się na tej muzyce. Do dziś pamiętam, jak wraz z kolegą ze szkolnej ławy (Edek Leśniak) niemal z drżeniem rąką kładliśmy na gramofonie nówkę UNU i delektowaliśmy się muzyką.
Choć prawdę mówiąc to na prawdziwym - na żywo i nie transmitowanym - koncercie Perfectu nigdy nie byłem. Do Jarocina nie zawitali, a w Andrychowie byli wtedy, kiedy ja nie mogłem....

» ciąg dalszy

autor: empiryk, 07.08.2006, 14:48:45, komentarzy: 4
| 1 | 2 | 3 | ...| 9 | 10 | 11 | Następna »

nowe komentarze

CoSTa pisze Nie wierze Wam panowie, po prostu nie wierzę. Przez kilkanaście lat dokładnie nic...
empiryk pisze CoSta - właśnie ci wyjaśniłem, że taka jest szara skrzecząca rzeczywistość. Tobie i...
byte pisze CoSTa: Moja chata z kraja, ale: "Testy gimnazjalne układa się zgodnie z...
CoSTa pisze Kpisz sobie Krzychu? Przerobienie 18 obowiązkowych książek w TRZY LATA jest takim...
empiryk pisze Kolega posiada N70 z jakimś starszym firmware i narzeka na powolne działanie, stąd...
RAFi pisze Akurat jeśli chodzi o 70 z serii N to niestety moi znajomi narzekają i to bardzo. A...