zobacz moje ≡ fotografie § recenzje filmowe

Etykieta zastrzyk

dzieciak w szpitalu

Zaczęło się w poniedziałek rano – Kacper miał trochę rozgrzaną głowę, ale pomiar temperatury pokazał mizerne 37,4 stopnia. Poza stanem podgorączkowym nic innego się nie działo. Wzięliśmy na przeczekanie i uważną obserwację. Noc była dobra, nic niepokojącego się nie działo. Wtorek rano był podobny do poniedziałku. Ale popołudniem gorączka zaczęła pikować w górę. Nocka ze wtorku na środę była dość ciężka, ale środa zaczęła się bez niepokojących objawów. Anettka poszła normalnie do pracy. Ale ok. dziesiątej dostała z domu alarmowy telefon, że Kacper gorączkuje i ma problemy z oddychaniem. O godzinie 11 z minutami już była u lekarza. I zaczęła się jazda.

Czytaj dalej

Trzydniówka dziecięca, powtórka

Dziwnie się to koło losu kręci. Czasami chyba jest mocno zwichrowane, ale ma cechę powtarzalności. Oto Kacperek powiela niemal co do tygodnia to, co spotkało Paulinkę w wieku jednego roku – tzw. gorączkę trzydniówkę.

Polega ona mniej więcej na tym, że bez jasnych przyczyn dziecko zaczyna gorączkować – gorączkować wysoko, nawet 40 stopni. Gorączce nie towarzyszą żadne inne objawy: nie ma kataru, kaszlu itd. – nic tylko temperatura. Oczywiście jest osłabienie i brak apetytu.
Nie pomagają żadne medykamenty – poza tymi na zbicie gorączki, która zresztą szybko powraca. Ale powraca tylko przez trzy dni. I koniec.

Czytaj dalej

Nie przypuszczałem

Nie przypuszczałem (w najczarniejszych snach), że znów mnie to dopadnie. A jednak. Choć może powinienem się cieszyć, iż tym razem atak był o połowę mniejszy? Choć lekarka widząc mój wzrok bitega psa, „pocieszyła” mnie oznajmiając, że nie może mi zaaplikować mniejszej serii zastrzyków, bo 10 sztuk (podwójnych naturliś) to i tak minimalna dawka. Koniec końców połamany byłem nie więcej niż dwa tygodnie. Ale tym razem z odwagą straceńca obserwowałem przygotowywanie zastrzyków i okazało się, iż jednorazowo dostawałem strzał w wymiarze 12 centymetrów (jedna strzykawa na 8, druga na 4). Czułem się jak szynka szprycowana „ulepszaczamia”. :-(

Copyright © head.log
dla wszystkich, lecz nie dla każdego

Zbudowany w oparciu o Notes Blog Core
Powered by WordPress