Autor: empiryk
Umieszczone w obyczaje
Etykiety: canarinhos, Castellani, Kazijski, krytyka, Lozano, niemcy, Polsat, siatkówka, Skra, sparing, sport, telewizja, Winiarski, Wlazły
28 lipca 2010 @ 14:54
Jak łatwo się domyślić, mam na myśli mierne efekty występów polskiej reprezentacji siatkarzy w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Co mnie niepokoi? Najpierw wynik. Słaby – ledwo 10 miejsce z wygranymi pół-na-pół. I nie chodzi tu o zamieszanie związane z priorytetami celów reprezentacji na 2010r. Tutaj najpierw od początku jasno mówiono, że Liga Światowa nie jest priorytetem – priorytetem są wrześniowe Mistrzostwa Świata w Italii. Między innymi dlatego siatkarze mieli ledwo ponad tydzień wspólnego zgrupowania i pierwsza runda – mecze z Niemcami pod wodzą Lozano – zakończyła się kompromitacją. Ja nie byłem tym szczególnie zaskoczony, bo Niemcy byli na wyższym poziomie przygotowania i zgrania. Ale pomyślałem sobie – teraz musi być już tylko lepiej, przecież w końcu uda się zestawić optymalną szóstkę. Wtedy niespodziewanie zaczęto mówić o rzekomo realnej możliwości awansu do Final Six światówki. Zadanie w zasadzie dość realne, o ile wykrystalizowałaby się podstawowa szóstka.
Jednak nic takiego się nie stało. Niemal każdy mecz zaczynaliśmy w innym składzie. Tak, jakby Castellani współpracował z tymi zawodnikami pierwszy raz w życiu. Zacząłem się poważnie obawiać – o co w końcu chodziło? O wejście do finału Ligi Światowej? Przecież robiliśmy wszystko, aby tak się nie stało!
Czytaj dalej
Autor: empiryk
Umieszczone w varia
Etykiety: debata, Kaczyński, Komorowski, PIS, Platforma, polityka, Polsat, Polska, telewizja, TVN, TVP, wybory
30 czerwca 2010 @ 10:22
… skoro ludzkość i tak nie zmieni swoich przekonań pod jej wpływem:

źródło: onet.pl
Jasne, że oglądałem. W końcu grały dwie moje ulubione drużyny europejskie. Moje sympatie były podzielone. Więc w końcu przyjąłem postawę widza żądnego widowiska. W moim przekonaniu widowisko piłkarskie jest widowiskiem, o ile w meczu strzelone zostają przynajmniej trzy bramki. Niestety tym razem widowisko było dość przeciętne. Jedna bramka to o dwie za mało.

Czytaj dalej
Powstała w CapeTown. Ma blisko 35 metrów długości. Trąbi przed każdym rozpoczynającym się meczem. Trąbę instalował koncern Hyundai.
Ot, tak gwoli komentarza o Mundialu.

vuvuzela z CapeTown
Czytaj dalej
W zasadzie, to zbierałem się za jakąś notkę odnośnie Mundialu 2010 rozgrywanego właśnie w Południowej Afryce, ale w zasadzie poza wuwuzelami, słabym poziomem widowisk piłkarskich, durnego doboru pory roku (zima!) na grę, to uwagę zwraca jedynie doskonała realizacja transmisji telewizyjnej.
Zamiast tego coś innego z Afryki Południowej – mianowicie zdjęcia autorstwa Finbarra O’Reillyego, pokazujące białą biedotę w RPA. Tak, owszem – to nie błąd. Nasza biała, europejska wyobraźnia była dotąd karmiona obrazem białej, zamożnej mniejszości w kraju niedawno jeszcze apartheidu i Nelsona Mandeli. Jedyne getta, jakie pokazywały media, to były getta Czarnych.
Tymczasem w Afryce Południowej jak najbardziej można znaleźć dzielnice białej biedoty.
Czytaj dalej
Autor: empiryk
Umieszczone w fotografia
Etykiety: dokumentalistyka, Eddie Adams, fotoreportaż, ideologia, lewica, Loan, Pullitzer, telewizja, USA, vietcong, wideo, wojna
8 czerwca 2010 @ 17:17
Historia o której przypomniał mi Mateusz Biskup (aka biszop), czyli historia zdjęcia, które przyczyniło się do zakończenia wojny w Wietnamie:

source: http://en.wikipedia.org/wiki/Nguy%E1%BB%85n_Ng%E1%BB%8Dc_Loan
Zdjęcie wykonał 1.02.1968r. Eddie Adams, a incydent został sfilmowany przez kamery NBC News. Widać na nim, jak południowowietnamski generał Policji Nguyen Ngoc Loan zabija strzałem z rewolweru ubranego po cywilu żołnierza komunistycznego Viet Congu o nazwisku Nguyen Van Lem. Akcja ma miejsce w Sajgonie, w czasie tzw. ofensywy Tet wojsk komunistycznego Wietnamu. Eddie Adams dostał za to zdjęcie Pullitzera (1969), a jego wydźwięk stał się pożywką dla lewicowych ruchów antywojennych w USA i nie tylko.
A jak było naprawdę?
Czytaj dalej