Dziwnie się to koło losu kręci. Czasami chyba jest mocno zwichrowane, ale ma cechę powtarzalności. Oto Kacperek powiela niemal co do tygodnia to, co spotkało Paulinkę w wieku jednego roku – tzw. gorączkę trzydniówkę.
Polega ona mniej więcej na tym, że bez jasnych przyczyn dziecko zaczyna gorączkować – gorączkować wysoko, nawet 40 stopni. Gorączce nie towarzyszą żadne inne objawy: nie ma kataru, kaszlu itd. – nic tylko temperatura. Oczywiście jest osłabienie i brak apetytu.
Nie pomagają żadne medykamenty – poza tymi na zbicie gorączki, która zresztą szybko powraca. Ale powraca tylko przez trzy dni. I koniec.