zobacz moje ≡ fotografie § recenzje filmowe

Nie przypuszczałem

Nie przypuszczałem (w najczarniejszych snach), że znów mnie to dopadnie. A jednak. Choć może powinienem się cieszyć, iż tym razem atak był o połowę mniejszy? Choć lekarka widząc mój wzrok bitega psa, „pocieszyła” mnie oznajmiając, że nie może mi zaaplikować mniejszej serii zastrzyków, bo 10 sztuk (podwójnych naturliś) to i tak minimalna dawka. Koniec końców połamany byłem nie więcej niż dwa tygodnie. Ale tym razem z odwagą straceńca obserwowałem przygotowywanie zastrzyków i okazało się, iż jednorazowo dostawałem strzał w wymiarze 12 centymetrów (jedna strzykawa na 8, druga na 4). Czułem się jak szynka szprycowana „ulepszaczamia”. :-(

Dodaj swoją opinię

Copyright © head.log
dla wszystkich, lecz nie dla każdego

Zbudowany w oparciu o Notes Blog Core
Powered by WordPress