<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: kryterium kryzysu</title>
	<atom:link href="http://born66.net/?feed=rss2&#038;p=1119" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://born66.net/?p=1119</link>
	<description>dla wszystkich, lecz nie dla każdego</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 14:05:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: btd</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2660</link>
		<dc:creator>btd</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 12:41:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2660</guid>
		<description>&quot; “z powodu kryzysu tegoroczne ferie nie w alpach, a w tylko tatrach”…
doprawdy! straszna nedza.&quot;

No, musieć jechać do zakopanego to dla mnie nędza :-D Jełop na jełopie dojony za wszystko przez górali którym nic się nie chce, drogi porządnej żeby dojechać można było dalej nie ma i nie będzie itd..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8221; “z powodu kryzysu tegoroczne ferie nie w alpach, a w tylko tatrach”…<br />
doprawdy! straszna nedza.&#8221;</p>
<p>No, musieć jechać do zakopanego to dla mnie nędza <img src='http://born66.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':-D' class='wp-smiley' />  Jełop na jełopie dojony za wszystko przez górali którym nic się nie chce, drogi porządnej żeby dojechać można było dalej nie ma i nie będzie itd..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pajeczaki</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2659</link>
		<dc:creator>pajeczaki</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 09:03:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2659</guid>
		<description>dla mnie kryzys to nagle &quot;znikniecie&quot; kilku firm, dosyc masowe zwolnienia... to mnie nie dotyka bezposrednio, ale jest zauwazalne. inna rzecz, ze ostatnie lata byly jakims totalnym rozpasaniem. moze potrzebny jest taki wyrazny znak &#039;stop&#039;, bo paradoksalnie to jedyny ratunek przed katastrofa. 
i rozczulaja mnie narzekania, ze np &quot;z powodu kryzysu tegoroczne ferie nie w alpach, a w tylko tatrach&quot;... 
doprawdy! straszna nedza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dla mnie kryzys to nagle &#8222;znikniecie&#8221; kilku firm, dosyc masowe zwolnienia&#8230; to mnie nie dotyka bezposrednio, ale jest zauwazalne. inna rzecz, ze ostatnie lata byly jakims totalnym rozpasaniem. moze potrzebny jest taki wyrazny znak &#8216;stop&#8217;, bo paradoksalnie to jedyny ratunek przed katastrofa.<br />
i rozczulaja mnie narzekania, ze np &#8222;z powodu kryzysu tegoroczne ferie nie w alpach, a w tylko tatrach&#8221;&#8230;<br />
doprawdy! straszna nedza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wik</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2648</link>
		<dc:creator>wik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 23:15:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2648</guid>
		<description>Tia... Lubimy ostatnio te wszelkiego rodzaju &quot;kryzysowe&quot; wyrażenia... A samo słowo z lubością, by nie powiedzieć - lubieżnością, odmieniane przez wszystkie przypadki i do znudzenia wytarte we wszelkichh możliwych programach inf. Oglądałem niedawno jakieś wiadomości... od pierwszej doostatniej informacji, w każdym materiale padło to słowo, łącznie z informacjami o pogodzie i sporcie (piłkarzom kopanym się zmniejszą wpływy do budżetu...)... strach otworzyć butelkę, bo z butelki zamiast Dżina lub ginu - wyskoczy kryzys... Przyyjmując &quot;kryzysowe&quot; kryteria podane powyżej, z którymi się zgadzam z resztą - to nic się na razie nie dzieje... Starsi nieco wiekiem znają krzys ;-) Wiec na razie - to pikuś jest a nie żaden kryzys ;-) Dołączę jeszcze jedno kryterium - jak wódka będzie na kartki, w sklepach wiadra i denaturat - to wtedy jest naprawde powazna i kryzysowa sprawa... ;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tia&#8230; Lubimy ostatnio te wszelkiego rodzaju &#8222;kryzysowe&#8221; wyrażenia&#8230; A samo słowo z lubością, by nie powiedzieć &#8211; lubieżnością, odmieniane przez wszystkie przypadki i do znudzenia wytarte we wszelkichh możliwych programach inf. Oglądałem niedawno jakieś wiadomości&#8230; od pierwszej doostatniej informacji, w każdym materiale padło to słowo, łącznie z informacjami o pogodzie i sporcie (piłkarzom kopanym się zmniejszą wpływy do budżetu&#8230;)&#8230; strach otworzyć butelkę, bo z butelki zamiast Dżina lub ginu &#8211; wyskoczy kryzys&#8230; Przyyjmując &#8222;kryzysowe&#8221; kryteria podane powyżej, z którymi się zgadzam z resztą &#8211; to nic się na razie nie dzieje&#8230; Starsi nieco wiekiem znają krzys <img src='http://born66.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Wiec na razie &#8211; to pikuś jest a nie żaden kryzys <img src='http://born66.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Dołączę jeszcze jedno kryterium &#8211; jak wódka będzie na kartki, w sklepach wiadra i denaturat &#8211; to wtedy jest naprawde powazna i kryzysowa sprawa&#8230; <img src='http://born66.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tatanek</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2645</link>
		<dc:creator>Tatanek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 18:46:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2645</guid>
		<description>Ekonomicznie nie poczułem jeszcze kryzysu i mam nadzieję, że tak zostanie. Czasami mam wrażenie, że jest to taki samograj, ale w ciągu kończącego się miesiąca przekonałem się też jak silnym może być argumentem. Zwłaszcza jeżeli chodzi o przepchnięcie tak mało popularnych decyzji jak zwolnienia pracowników czy obcięcie jakiegoś projektu. Bleee brzydkie słowo „zwolnienia”... jak to się u nas ładnie nazywa? Optymalizacja zatrudnienia! Mam wrażenie, że nie było w marcu tygodnia, w którym  nie poleciałaby jakaś znana mi głowa. Co mnie osobiście dziwi zwalniano doświadczonych pracowników. Tia... nasz-kryzys w pl ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ekonomicznie nie poczułem jeszcze kryzysu i mam nadzieję, że tak zostanie. Czasami mam wrażenie, że jest to taki samograj, ale w ciągu kończącego się miesiąca przekonałem się też jak silnym może być argumentem. Zwłaszcza jeżeli chodzi o przepchnięcie tak mało popularnych decyzji jak zwolnienia pracowników czy obcięcie jakiegoś projektu. Bleee brzydkie słowo „zwolnienia”&#8230; jak to się u nas ładnie nazywa? Optymalizacja zatrudnienia! Mam wrażenie, że nie było w marcu tygodnia, w którym  nie poleciałaby jakaś znana mi głowa. Co mnie osobiście dziwi zwalniano doświadczonych pracowników. Tia&#8230; nasz-kryzys w pl ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jarek</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2643</link>
		<dc:creator>jarek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 20:41:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2643</guid>
		<description>Bo to jest tak, że jak już jest kryzys to pewnikiem u &quot;Kowalskiego&quot;, a ja &quot;Nowak&quot; mogę jeszcze skorzystać i zrobić zakupy bo są okazje jak nigdy. Ale jakby &quot;Kowalski&quot; pytał to nie mam na chleb, ale plazmę, lcd HD i tv sat kupiłem...

To są chyba oblicza naszego kryzysu. Polecam spacer po sklepie RTV AGD, jedynym dowodem kryzysu jest wstrzymanie dostaw nowego towaru, nie zaś brak chęci kupowania. Miesiąc temu chciałem kupić ściśle określony radiomagnetofon i pomimo katalogowej dostępności, okazał się niedostępny we wszystkich hurtowniach, bo wytwórca czeka na lepszy czas.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo to jest tak, że jak już jest kryzys to pewnikiem u &#8222;Kowalskiego&#8221;, a ja &#8222;Nowak&#8221; mogę jeszcze skorzystać i zrobić zakupy bo są okazje jak nigdy. Ale jakby &#8222;Kowalski&#8221; pytał to nie mam na chleb, ale plazmę, lcd HD i tv sat kupiłem&#8230;</p>
<p>To są chyba oblicza naszego kryzysu. Polecam spacer po sklepie RTV AGD, jedynym dowodem kryzysu jest wstrzymanie dostaw nowego towaru, nie zaś brak chęci kupowania. Miesiąc temu chciałem kupić ściśle określony radiomagnetofon i pomimo katalogowej dostępności, okazał się niedostępny we wszystkich hurtowniach, bo wytwórca czeka na lepszy czas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: empiryk</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2641</link>
		<dc:creator>empiryk</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 08:17:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2641</guid>
		<description>Znam takich, którzy dużo mówią o tym, jak to ich kryzys przyciska. Po bliższym spojrzeniu okazuje się, na czym polega to przyciskanie przez kryzys. Otóż np. będą zmuszeni do rezygnacji z kupna najnowszego modelu butów Adidasa, aby wymienić zeszłoroczny model, albo wyślą dzieciaka na obóz nie w południowej Hiszpanii, ale na Węgry itd.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znam takich, którzy dużo mówią o tym, jak to ich kryzys przyciska. Po bliższym spojrzeniu okazuje się, na czym polega to przyciskanie przez kryzys. Otóż np. będą zmuszeni do rezygnacji z kupna najnowszego modelu butów Adidasa, aby wymienić zeszłoroczny model, albo wyślą dzieciaka na obóz nie w południowej Hiszpanii, ale na Węgry itd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zorro</title>
		<link>http://born66.net/?p=1119&#038;cpage=1#comment-2640</link>
		<dc:creator>zorro</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 07:35:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://born66.net/?p=1119#comment-2640</guid>
		<description>Wszyscy wokół trąbią o kryzysie, ale chyba nie pamiętają lub nie wiedzą jak wygląda prawdziwy kryzys.
My, Polacy, wiemy co to jest kryzys. Było to ćwierć wieku temu, gdy w sklepie spożywczym jedynym towarem niedeficytowym był ocet, reszta półek była często absolutnie pusta. Kryzys to także (a może przede wszystkim) system kartkowy, gdzie na łeb przypadało 2 kg cukru miesięcznie, które notabene trzeba było wystać w kilometrowych, wielogodzinnych kolejkach.
Na razie może gdzieś ten kryzys jest, ale napewno nie w Polsce i oby nigdy już nie doszło do powtórki sprzed 25 lat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy wokół trąbią o kryzysie, ale chyba nie pamiętają lub nie wiedzą jak wygląda prawdziwy kryzys.<br />
My, Polacy, wiemy co to jest kryzys. Było to ćwierć wieku temu, gdy w sklepie spożywczym jedynym towarem niedeficytowym był ocet, reszta półek była często absolutnie pusta. Kryzys to także (a może przede wszystkim) system kartkowy, gdzie na łeb przypadało 2 kg cukru miesięcznie, które notabene trzeba było wystać w kilometrowych, wielogodzinnych kolejkach.<br />
Na razie może gdzieś ten kryzys jest, ale napewno nie w Polsce i oby nigdy już nie doszło do powtórki sprzed 25 lat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
